Pyszny makaron – resztki po imprezie :)

Daaaawno mnie tu nie było, ale już jestem :)

Dzisiaj prezentacja sposobu zagospodarowania tzw. resztek poimprezowych ;)

Potrzebujemy:

- makaron (ja użyłam 3 rodzaje, cienkie nitki rosołowe, makaron świderki i malutkie okręgi – każdy z nich to niewykorzystane pozostałości po innych potrawach) – gotowałam ok. 5min.

- puszka kukurydzy

- łyżka masła

- duża cebula

- 4 ząbki czosnku

- 10 plasterków wędliny

- pęczek natki pietruszki

- 5 łyżek śmietany 12%

- zioła (dowolne, ja użyłam majeranku i oregano)

- sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Na rozgrzanej patelni topimy masełko, cebulę szatkujemy i  “szklimy” na patelni, dodajemy pokrojoną wędlinę, przeciśnięte przez praskę zęby czosnku, przez chwilkę zasmażamy.

Dodajemy puszkę kukurydzy, zioła i przyprawy a na koniec śmietanę i poszatkowaną natkę. Wszystko dusimy kilka minut i dodajemy do ugotowanego makaronu.

Jeśli chodzi o takie potrawy makaronowe, lubię robić je wieczorem i konsumować dnia następnego – potrawa ma wstedy głębszy smak, a makaron przechodzi wszystkimi aromatami użytych składników :)

obraz-005

obraz-007

Guten apetit ;)

Opublikowane w: on kwiecień 29, 2009 at 8:32 pm Skomentuj

29. Pizza hawajska (podejście 2)

Dzisiejszą pizzę hawajską zrobiłam z ciut innego przepisu niż ostatnio – i wyszło bombowo :) Użyłam świeżych drożdży (ostatnio były instant) i obyło się bez proszku do pieczenia. Ciasto wyszło bardzo fajne, zachęcam więc do wypróbowania przepisu. Pochodzi on z kulinarnej strony Myszy, nie byłabym jednak sobą gdybym nie dodała swoich pięciu groszy :)

Składniki na ciasto:

- 30 g świeżych drożdży

- 3 szklanki mąki poznańskiej

- szczypta soli

- szklanka ciepłej wody

- 2 łyżki oleju

Dodatki:

- 2 cebule

- 3 duże pieczarki

- 8 krążkow ananasa

- 3 ząbki czosnku

- kilka plasterków wędliny

- żółty ser (np. gouda)

- 3 łyżeczki przecieru pomidorowego

Do miski wlać połowę wody i dodać pokruszone drożdże. Odstawić na 10 min. Następnie dodać pozostałe składniki na ciasto i dokładnie wyrabiać ciasto przez ok. 10 min. W końcowej postaci powinno być gładkie i elastyczne.  Przełożyć do miski i przykryć ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 h.

Po upływie tego czasu ciasto wykładamy na blachę wysmarowaną olejem i formujemy. Smarujemy ciasto przecierem, nakładamy składniki (cebula pokrojona w krążki, pieczarki pokrojone w plasterki, ananas pokrojony na kosteczki, posiekany czosnek i wędlinę). Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (220 st.C) na 25 min. Po tym czasie posypujemy pizze starkowanym żółtym serem i wkładamy na kolejne 5 min. (temp. 180 st.C). Smacznego :)

Ja polewałam sosem czosnkowym i ketchupem.

Opublikowane w: on lipiec 31, 2008 at 4:11 pm Komentarze (2)
Tags: , ,

28. Sos czosnkowy z oregano

Wspaniale komponuje się z pizzą :) . Przepis prosty jak świński ogon. Mimo to smak sosu jest rewelacyjny.

Składniki:

- śmietana 12% (cały duży kubek)

- 4-5 ząbków czosnku (należy dobrać ostrość sosu wg własnych upodobań)

- sól, pieprz

- oregano

Do śmietany dodajemy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy małą łyżeczkę przyprawy oregano i dokładnie mieszamy. Sos jest gotowy :)

Opublikowane w: on at 1:18 pm Skomentuj
Tags: , ,

27. Sałatka wielowarzywna do słoika (na zimę ;))

Przepis znalazłam na forum muratordom.pl :) Sałatka wyszła bardzo dobra, jeden słoiczek na próbę został otworzony.

Składniki (cytuję za forum – ja robiłam z 1 kg ogórków i wyliczałam proporcjonalnie resztę):
- 4kg ogórków (obrać i pokroić w plasterki)
- 0,5 kg marchwi (zetrzeć na tarce)
- 0,5 kg papryki (drobno pokroić)
- 0,5 kg cebuli (drobno pokroić)
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka octu 10%
- 1 szklanka oleju
- 3 łyżki soli
- 1 główka czosnku
- pieprz do smaku

Wszystko razem wymieszać i zostawić na 12 godzin. Potem wkładać do słoików i pasteryzować 15 minut.

Opublikowane w: on lipiec 29, 2008 at 12:55 pm Skomentuj
Tags: ,

26. Kluski śląskie z koperkiem

Dla Ślązaków kluski, rolada i “modro” kapusta to tradycyjny, niedzielny obiad. Ja uwielbiam kluski. Niedzielny obiad może się dla mnie składać tylko z klusek z sosem – bez żadnych dodatków. Jem ile wlezie, z dokładką obowiązkowo.

Tutaj przedstawię kluski śląskie z koperkiem, ale równie dobrze można go pominąć.

Składniki:

- ziemniaki (ich ilość uzależniona jest od wielkości przygotowywanego obiadu)

- mąka ziemniaczana

- dwa jajka

- garść świeżego kopru

Ugotowane w osolonej wodzie ziemniaki przeciskamy przez praskę do dużej miski. Ugniatamy je do dna miski i robimy następującą rzecz – dzielimy masę ziemniaczaną (można sobie narysować palcem) na 4 części. Jedną taką część wyciągamy i w powstałą dziurę dosypujemy mąki ziemniaczanej. Dodajemy dwa jaja, koper i wszystko porządnie zagniatamy. Formujemy kluski (można zrobić “dziurkę”) i wrzucamy do gotującej się wody. Kluski po pewnym czasie powinny wypłynąć. Od ich zagotowania odmierzamy czas 10 min. i odcedzamy. Podajemy z sosem i surówką (lub roladą i modrą ;) ).

Uformowane:

Gotują się:

Gotowe:

Opublikowane w: on lipiec 28, 2008 at 3:35 pm Skomentuj
Tags: ,

25. Surówka z białej kapusty

Dzisiejsza propozycja to dodatek do obiadu. Można oczywiście pałaszować sałatkę np. do kanapek w pracy, ale mimo wszystko najbardziej sprawdza się na talerzu do ziemniaków i kotletów.

Składniki:

- 1/4 białej kapusty

- sól, pieprz

- 1 marchewka

- jogurt naturalny

Kapustę ścieramy na tarce (poziome tarła) i posypujemy solą i pieprzem. Zostawiamy na ok. 1-2 h aby kapusta zmiękła. Tarkujemy marchewkę i dodajemy kilka łyżek jogurtu naturalnego. Mieszamy porządnie i surówka gotowa.

Opublikowane w: on lipiec 24, 2008 at 2:33 pm Skomentuj
Tags: ,

24. Pierogi z jagodami

Mama nazbierała w lesie jagód. Dostało nam się zatem świeżych owoców leśnych – pierogi z jagodami MUSIAŁY być zrobione – nie ma przebacz. Kiedyś w sklepie z akcesoriami kuchennymi (nigdy nie wychodzę z niego z pustymi rękami) znalazłam pierogownicę. Całe 2 zł mnie kosztowała. Początkowo myślałam, że to jakiś chiński bubel – w domu doczytałam, że wyprodukowana w Polsce. Ciekawa byłam, czy będzie przydatna i okazało się, że był to trafiony zakup.

Dzięki temu niepozornemu urządzeniu nie musiałam długo bawić się z lepieniem pierogów. Wystarczyło nałożyć okrągły plasterek ciasta (wcześniej wyciętego drugą stroną pierogownicy), nałożyć farsz i ścisnąć z dwóch stron.

No ale do rzeczy.

Składniki na ciasto:

- pół kilo mąki pszennej

- 1 jajko

- 2 łyżki oleju

- szczypta soli

- gorąca woda do wyrobienia ciasta

Dodatki:

- jagody (ja miałam półlitrowy słoiczek)

- cukier

- śmietana

- cukier waniliowy

Łączymy składniki ciasta tak aby w końcowej fazie wyrabiania ciasto nie kleiło się do rąk i było gładkie.

Następnie trzeba ciasto bardzo płasko rozwałkować (blat powinien być oprószony mąką – wykrawane krążki nie będą się rozrywały). Jeśli nie mamy pierogownicy krążki wykrawamy np. szeroką szklanką do drinków. Następnie na środek krążka nakładamy łyżeczkę jagód wymieszanych wcześniej z cukrem (ja mieszam z cukrem praktycznie tuż przed wyrabianiem ciasta – żeby nie puściły soku) i zawijamy/ściskamy pierogownicą. Pierogi wykładamy na oprószoną mąką blachę, talerze lub cokolwiek – nie będą się lepiły do podłoża więc nie ma obawy, że nam się uszkodzą.

Do zagotowanej, lekko osolonej wody wrzucamy pierogi i gotujemy na małym ogniu 10-12 min.

Wykładamy na talerz, polewamy śmietaną z cukrem i cukrem waniliowym i posypujemy świeżymi jagodami. Z takiej ilości ciasta wyrobiłam 42 pierogi, myślałam, że będzie na dwa obiady. Napełniłam Męża rosołem – a dopiero później wystartowałam z pierogami – niestety żołądek Męża nie dał sie oszukać i poszło więcej niż bym śmiała pomysleć :) PYSZNE było.

Opublikowane w: on lipiec 23, 2008 at 2:35 pm Komentarze (3)
Tags: ,

23. Placek po bytomsku

Moja propozycja na Ziemniaczany Tydzień.

Ziemniaczany Tydzień

Placek, który dzisiaj zaprezentuje nazywany jest plackiem po węgiersku lub po cygańsku. Zwał jak zwał. U nas na Śląsku będzie to zawsze placek po bytomsku :) Syte danie obiadowe, smaczne i niedrogie.

Najpierw gotujemy gulasz:

- kawałek karczku/łopatki (na 2 os. ok. 30-40dkg)

- łyżka masła

- 1 cebula

- ok 1 l wody

- 1 papryka zielona (lub czerwona)

- 2 małe białe papryki

- 2 ogórki kiszone (lub małosolne KLIK)

- 2-3 pieczarki

- sól/pieprz

- słodka czerwona papryka w proszku

- czubata łyżka mąki

Mięsko kroimy w kostkę. Przysmażamy je w garnku na maśle ok. 15-20 min. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Smażymy kolejne 5 min. Dolewamy wodę, wrzucamy pozostałe warzywa pokrojone w większą kostkę (mniej więcej wielkości kawałków mięsa). Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i czerwoną papryką. Gotujemy do momentu aż zmięknie mięso i warzywa (ok. 30-40min.). Jeśli sos jest za rzadki w szklance dokładnie łączymy mąkę z odrobina wody i zagęszczamy sos.

Placki ziemniaczane robimy wg przepisu, który już tu kiedyś zamieściłam KLIK .

Tym razem do ciasta na placki nie dodawałam żadnych ziół – tylko 2 drobno pokrojone ząbki czosnku. I dwa jaja zamiast jednego – aby podczas pieczenia większych placków nie połamały się i były zwarte.

Placki pieczemy na niewielkim ogniu tak długo, aby doszły również w środku.

Na duży talerz wykładamy jeden placek, polewamy go gulaszem i kładziemy kolejny placek.

Polecam gorąco ten przepis. Za czasów studenckich co czwartek biegałam na stołówkę uczelnianą i zajadałam się takimi plackami na maksa :)

Można podać z surówką ze świeżych warzyw.

22. Wyluzowany kurczak faszerowany

Pierwszy raz luzowałam kurczaka. Trwało to około 40 min. Wycięcie zbędnego kośćca i niepotrzebnych elementów kurczakowej fizjonomii jest niezbędne do tego, aby po upieczeniu takiego kurczaka nie “babrać” się z jego poćwiartowaniem. Goście nie muszą męczyć się z kostkami, wystarczy po prostu zajadać.

Faszerowanego kurczaka zrobiłam z okazji wspomnianej przeze mnie rocznicy. Dla Rodziców.

Kurczak miał ok. 1,7 kg.

Po wyluzowaniu (zostawiłam tylko kostki znajdujące się na podudziach i przy skrzydełkach, żeby kurczak jeszcze wyglądał na kurczaka) natarłam kurczaka solą z zewnątrz i w środku.

Zaszyłam nicią bawełnianą otwór od strony szyi.

Potem nafaszerowałam kurczaka takim oto miksem warzywnym (warzywa w większości krojone w kostkę):

składniki farszu:

- 1papryka czerwona, 1zielona

- 1cebula

- kilka pieczarek

- pół puszki kukurydzy

- ok. 10 czarnych oliwek (przekrojonych na pół)

- woreczek ryżu

- sól/pieprz

- 2-3 łyżki majonezu

Wszystkie składniki (oprócz ryżu) dusimy na patelni, tak aby puściły jak najwięcej soku – farsz nie może być zbyt mokry. Warzywa doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy nieugotowany ryż (wchłonie wodę z warzyw podczas pieczenia) i majonez. Całość dokładnie mieszamy.

Po nafaszerowaniu kurczaka zaszywamy otwór przy zadku ;-) . Dla pewności szycia spięłam wykałaczkami.

Całego kurczaka obwinęłam nicią tak aby się nie rozlazł podczas pieczenia. Kurczaka posypałam przyprawą. Przełożyłam do naczynia żaroodpornego ,

dodałam trochę margaryny i przykryłam folia aluminiową. Piekłam w piekarniku ok. 2h, w temp. 180-200st.C. Po 1,5 h pieczenia zdjęłam folię aby skórka kurczaka była chrupiąca.

Wyciągnięcie nici i wykałaczek nie było problemem. Starczyło na 6 porcji. Kurczak w środku mięciutki i wilgotny od warzyw z farszu, z wierzchu chrupiąca skórka. Podałam z sałatką (pomidory, ogórki, sałata lodowa).

Opublikowane w: on lipiec 8, 2008 at 5:00 pm Komentarze (2)
Tags: ,

21. Pizza hawajsko-szpinakowa

Zamiast restauracji japońskiej, do której chcieliśmy sie wybrać z mężem z okazji 1 rocznicy ślubu wybraliśmy domowe pielesze (menu restauracji jakoś nie przemówiło do naszych kubków smakowych, może dlatego, że to nowe i niepoznane dania, a nie chcieliśmy ryzykować). Zatem czerwone, słodkie (mniam!) wino Verso i pizza domowej roboty. Z ręka na sercu muszę przyznać, że “na nowym” jeszcze pizzy nie robiłam. Przewertowalam kilka przepisów na ciasto pizzowe i znalazłam to poniżej, trochę zmodyfikowane przeze mnie.

Składniki na ciasto:

- 1 i 1/3 szklanki wody

- 3-4 szklanki mąki pszennej w zależności od konsystencji ciasta

- 2 łyżeczki cukru

- 1 i 1/4 łyżeczki soli

- 2 łyżki oleju/oliwy

- pół łyżeczki proszku do pieczenia

- 2 łyżeczki drożdży instant (oblatałam chyba 8 sklepów i nigdzie nie było świeżych)

Do miski dajemy wszystkie składniki i wyrabiamy 8-10 min. Ciasto powinno odchodzić od rąk i nie lepić się do nich. Przykrywamy ściereczką i czekamy 45 min. Wyrabiamy ponownie i czekamy kolejne 10 min. W czasie kiedy ciasto sobie ładnie rośnie zabieramy się za farsz.

Ja UWIELBIAM szpinak, więc farsz na moją połowę potrzebujemy:

- mrożony szpinak

- 2 jajka

- gałka muszkatołowa

- sól/pieprz do smaku

- 3-4 ząbki czosnku

Rozmrożony szpinak podgrzewamy aż do momentu odparowania wody (farsz nie może być zbyt wodnisty). Dodajemy przyprawy i rozbełtane wcześniej jajka. Mieszamy wszystko bardzo dokładnie i farsz szpinakowy gotowy!

Farsz hawajski (czyli Mężowski):

- kilka plastrów szynki

- 2-3pieczarki

- kilka kawałków zielonej papryki

- 1 cebula

- dwa ząbki czosnku

- trzy plastry ananasa

- koncentrat pomidorowy

I dalej. Wyrośnięte ciasto wykładamy na blachę posmarowaną olejem (trochę przy tym zabawy, bo ciasto się ześlizguje). Smarujemy całość ciasta cienka warstwą koncentratu. Na stronie mężowskiej wykładamy szynkę, pieczarki cienko pokrojone w plastry, paprykę, czosnek, cebulę w plastrach i ananasa pokrojonego na kawałki. Po stronie szpinakowej wykładamy farsz wcześniej przygotowany, ja dodałam też kilka plastrów pieczarek. Wstawiamy do nagrzanego pieca (200-250 st. C) na okres ok 25-30 min. Najważniejsza rzecz żeby ani nie spalić ciasta, ani nie pozwolić by było niedopieczone.

5-10 min. przed końcem pieczenia pizzy posypujemy ja tartym, żółtym serem (np. gouda).

Mąż nie mógł wyjść z zachwytu, ja wreszcie znalazłam smak szpinaku, który pokochałam w ulubionej pizzerii. Ciasto puszyste, ale nie za grube.

PYYYCHA!

przed pieczeniem

pizza

gotowe do konsumpcji

Opublikowane w: on at 12:17 pm Komentarze (4)
Tags: ,