29. Pizza hawajska (podejście 2)

Dzisiejszą pizzę hawajską zrobiłam z ciut innego przepisu niż ostatnio – i wyszło bombowo 🙂 Użyłam świeżych drożdży (ostatnio były instant) i obyło się bez proszku do pieczenia. Ciasto wyszło bardzo fajne, zachęcam więc do wypróbowania przepisu. Pochodzi on z kulinarnej strony Myszy, nie byłabym jednak sobą gdybym nie dodała swoich pięciu groszy 🙂

Składniki na ciasto:

– 30 g świeżych drożdży

– 3 szklanki mąki poznańskiej

– szczypta soli

– szklanka ciepłej wody

– 2 łyżki oleju

Dodatki:

– 2 cebule

– 3 duże pieczarki

– 8 krążkow ananasa

– 3 ząbki czosnku

– kilka plasterków wędliny

– żółty ser (np. gouda)

– 3 łyżeczki przecieru pomidorowego

Do miski wlać połowę wody i dodać pokruszone drożdże. Odstawić na 10 min. Następnie dodać pozostałe składniki na ciasto i dokładnie wyrabiać ciasto przez ok. 10 min. W końcowej postaci powinno być gładkie i elastyczne.  Przełożyć do miski i przykryć ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na ok. 1 h.

Po upływie tego czasu ciasto wykładamy na blachę wysmarowaną olejem i formujemy. Smarujemy ciasto przecierem, nakładamy składniki (cebula pokrojona w krążki, pieczarki pokrojone w plasterki, ananas pokrojony na kosteczki, posiekany czosnek i wędlinę). Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (220 st.C) na 25 min. Po tym czasie posypujemy pizze starkowanym żółtym serem i wkładamy na kolejne 5 min. (temp. 180 st.C). Smacznego 🙂

Ja polewałam sosem czosnkowym i ketchupem.

Reklamy
Published in: on Lipiec 31, 2008 at 4:11 pm  2 Komentarze  
Tags: , ,

28. Sos czosnkowy z oregano

Wspaniale komponuje się z pizzą :). Przepis prosty jak świński ogon. Mimo to smak sosu jest rewelacyjny.

Składniki:

– śmietana 12% (cały duży kubek)

– 4-5 ząbków czosnku (należy dobrać ostrość sosu wg własnych upodobań)

– sól, pieprz

– oregano

Do śmietany dodajemy przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy małą łyżeczkę przyprawy oregano i dokładnie mieszamy. Sos jest gotowy 🙂

Published in: on Lipiec 31, 2008 at 1:18 pm  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

27. Sałatka wielowarzywna do słoika (na zimę ;))

Przepis znalazłam na forum muratordom.pl 🙂 Sałatka wyszła bardzo dobra, jeden słoiczek na próbę został otworzony.

Składniki (cytuję za forum – ja robiłam z 1 kg ogórków i wyliczałam proporcjonalnie resztę):
– 4kg ogórków (obrać i pokroić w plasterki)
– 0,5 kg marchwi (zetrzeć na tarce)
– 0,5 kg papryki (drobno pokroić)
– 0,5 kg cebuli (drobno pokroić)
– 1 szklanka cukru
– 1 szklanka octu 10%
– 1 szklanka oleju
– 3 łyżki soli
– 1 główka czosnku
– pieprz do smaku

Wszystko razem wymieszać i zostawić na 12 godzin. Potem wkładać do słoików i pasteryzować 15 minut.

Published in: on Lipiec 29, 2008 at 12:55 pm  Dodaj komentarz  
Tags: ,

26. Kluski śląskie z koperkiem

Dla Ślązaków kluski, rolada i „modro” kapusta to tradycyjny, niedzielny obiad. Ja uwielbiam kluski. Niedzielny obiad może się dla mnie składać tylko z klusek z sosem – bez żadnych dodatków. Jem ile wlezie, z dokładką obowiązkowo.

Tutaj przedstawię kluski śląskie z koperkiem, ale równie dobrze można go pominąć.

Składniki:

– ziemniaki (ich ilość uzależniona jest od wielkości przygotowywanego obiadu)

– mąka ziemniaczana

– dwa jajka

– garść świeżego kopru

Ugotowane w osolonej wodzie ziemniaki przeciskamy przez praskę do dużej miski. Ugniatamy je do dna miski i robimy następującą rzecz – dzielimy masę ziemniaczaną (można sobie narysować palcem) na 4 części. Jedną taką część wyciągamy i w powstałą dziurę dosypujemy mąki ziemniaczanej. Dodajemy dwa jaja, koper i wszystko porządnie zagniatamy. Formujemy kluski (można zrobić „dziurkę”) i wrzucamy do gotującej się wody. Kluski po pewnym czasie powinny wypłynąć. Od ich zagotowania odmierzamy czas 10 min. i odcedzamy. Podajemy z sosem i surówką (lub roladą i modrą ;)).

Uformowane:

Gotują się:

Gotowe:

Published in: on Lipiec 28, 2008 at 3:35 pm  Dodaj komentarz  
Tags: ,

25. Surówka z białej kapusty

Dzisiejsza propozycja to dodatek do obiadu. Można oczywiście pałaszować sałatkę np. do kanapek w pracy, ale mimo wszystko najbardziej sprawdza się na talerzu do ziemniaków i kotletów.

Składniki:

– 1/4 białej kapusty

– sól, pieprz

– 1 marchewka

– jogurt naturalny

Kapustę ścieramy na tarce (poziome tarła) i posypujemy solą i pieprzem. Zostawiamy na ok. 1-2 h aby kapusta zmiękła. Tarkujemy marchewkę i dodajemy kilka łyżek jogurtu naturalnego. Mieszamy porządnie i surówka gotowa.

Published in: on Lipiec 24, 2008 at 2:33 pm  Dodaj komentarz  
Tags: ,

24. Pierogi z jagodami

Mama nazbierała w lesie jagód. Dostało nam się zatem świeżych owoców leśnych – pierogi z jagodami MUSIAŁY być zrobione – nie ma przebacz. Kiedyś w sklepie z akcesoriami kuchennymi (nigdy nie wychodzę z niego z pustymi rękami) znalazłam pierogownicę. Całe 2 zł mnie kosztowała. Początkowo myślałam, że to jakiś chiński bubel – w domu doczytałam, że wyprodukowana w Polsce. Ciekawa byłam, czy będzie przydatna i okazało się, że był to trafiony zakup.

Dzięki temu niepozornemu urządzeniu nie musiałam długo bawić się z lepieniem pierogów. Wystarczyło nałożyć okrągły plasterek ciasta (wcześniej wyciętego drugą stroną pierogownicy), nałożyć farsz i ścisnąć z dwóch stron.

No ale do rzeczy.

Składniki na ciasto:

– pół kilo mąki pszennej

– 1 jajko

– 2 łyżki oleju

– szczypta soli

– gorąca woda do wyrobienia ciasta

Dodatki:

– jagody (ja miałam półlitrowy słoiczek)

– cukier

– śmietana

– cukier waniliowy

Łączymy składniki ciasta tak aby w końcowej fazie wyrabiania ciasto nie kleiło się do rąk i było gładkie.

Następnie trzeba ciasto bardzo płasko rozwałkować (blat powinien być oprószony mąką – wykrawane krążki nie będą się rozrywały). Jeśli nie mamy pierogownicy krążki wykrawamy np. szeroką szklanką do drinków. Następnie na środek krążka nakładamy łyżeczkę jagód wymieszanych wcześniej z cukrem (ja mieszam z cukrem praktycznie tuż przed wyrabianiem ciasta – żeby nie puściły soku) i zawijamy/ściskamy pierogownicą. Pierogi wykładamy na oprószoną mąką blachę, talerze lub cokolwiek – nie będą się lepiły do podłoża więc nie ma obawy, że nam się uszkodzą.

Do zagotowanej, lekko osolonej wody wrzucamy pierogi i gotujemy na małym ogniu 10-12 min.

Wykładamy na talerz, polewamy śmietaną z cukrem i cukrem waniliowym i posypujemy świeżymi jagodami. Z takiej ilości ciasta wyrobiłam 42 pierogi, myślałam, że będzie na dwa obiady. Napełniłam Męża rosołem – a dopiero później wystartowałam z pierogami – niestety żołądek Męża nie dał sie oszukać i poszło więcej niż bym śmiała pomysleć 🙂 PYSZNE było.

Published in: on Lipiec 23, 2008 at 2:35 pm  5 Komentarzy  
Tags: ,

23. Placek po bytomsku

Moja propozycja na Ziemniaczany Tydzień.

Ziemniaczany Tydzień

Placek, który dzisiaj zaprezentuje nazywany jest plackiem po węgiersku lub po cygańsku. Zwał jak zwał. U nas na Śląsku będzie to zawsze placek po bytomsku 🙂 Syte danie obiadowe, smaczne i niedrogie.

Najpierw gotujemy gulasz:

– kawałek karczku/łopatki (na 2 os. ok. 30-40dkg)

– łyżka masła

– 1 cebula

– ok 1 l wody

– 1 papryka zielona (lub czerwona)

– 2 małe białe papryki

– 2 ogórki kiszone (lub małosolne KLIK)

– 2-3 pieczarki

– sól/pieprz

– słodka czerwona papryka w proszku

– czubata łyżka mąki

Mięsko kroimy w kostkę. Przysmażamy je w garnku na maśle ok. 15-20 min. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Smażymy kolejne 5 min. Dolewamy wodę, wrzucamy pozostałe warzywa pokrojone w większą kostkę (mniej więcej wielkości kawałków mięsa). Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i czerwoną papryką. Gotujemy do momentu aż zmięknie mięso i warzywa (ok. 30-40min.). Jeśli sos jest za rzadki w szklance dokładnie łączymy mąkę z odrobina wody i zagęszczamy sos.

Placki ziemniaczane robimy wg przepisu, który już tu kiedyś zamieściłam KLIK .

Tym razem do ciasta na placki nie dodawałam żadnych ziół – tylko 2 drobno pokrojone ząbki czosnku. I dwa jaja zamiast jednego – aby podczas pieczenia większych placków nie połamały się i były zwarte.

Placki pieczemy na niewielkim ogniu tak długo, aby doszły również w środku.

Na duży talerz wykładamy jeden placek, polewamy go gulaszem i kładziemy kolejny placek.

Polecam gorąco ten przepis. Za czasów studenckich co czwartek biegałam na stołówkę uczelnianą i zajadałam się takimi plackami na maksa 🙂

Można podać z surówką ze świeżych warzyw.

Published in: on Lipiec 9, 2008 at 12:04 pm  6 Komentarzy  
Tags: , , ,

22. Wyluzowany kurczak faszerowany

Pierwszy raz luzowałam kurczaka. Trwało to około 40 min. Wycięcie zbędnego kośćca i niepotrzebnych elementów kurczakowej fizjonomii jest niezbędne do tego, aby po upieczeniu takiego kurczaka nie „babrać” się z jego poćwiartowaniem. Goście nie muszą męczyć się z kostkami, wystarczy po prostu zajadać.

Faszerowanego kurczaka zrobiłam z okazji wspomnianej przeze mnie rocznicy. Dla Rodziców.

Kurczak miał ok. 1,7 kg.

Po wyluzowaniu (zostawiłam tylko kostki znajdujące się na podudziach i przy skrzydełkach, żeby kurczak jeszcze wyglądał na kurczaka) natarłam kurczaka solą z zewnątrz i w środku.

Zaszyłam nicią bawełnianą otwór od strony szyi.

Potem nafaszerowałam kurczaka takim oto miksem warzywnym (warzywa w większości krojone w kostkę):

składniki farszu:

– 1papryka czerwona, 1zielona

– 1cebula

– kilka pieczarek

– pół puszki kukurydzy

– ok. 10 czarnych oliwek (przekrojonych na pół)

– woreczek ryżu

– sól/pieprz

– 2-3 łyżki majonezu

Wszystkie składniki (oprócz ryżu) dusimy na patelni, tak aby puściły jak najwięcej soku – farsz nie może być zbyt mokry. Warzywa doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy nieugotowany ryż (wchłonie wodę z warzyw podczas pieczenia) i majonez. Całość dokładnie mieszamy.

Po nafaszerowaniu kurczaka zaszywamy otwór przy zadku ;-). Dla pewności szycia spięłam wykałaczkami.

Całego kurczaka obwinęłam nicią tak aby się nie rozlazł podczas pieczenia. Kurczaka posypałam przyprawą. Przełożyłam do naczynia żaroodpornego ,

dodałam trochę margaryny i przykryłam folia aluminiową. Piekłam w piekarniku ok. 2h, w temp. 180-200st.C. Po 1,5 h pieczenia zdjęłam folię aby skórka kurczaka była chrupiąca.

Wyciągnięcie nici i wykałaczek nie było problemem. Starczyło na 6 porcji. Kurczak w środku mięciutki i wilgotny od warzyw z farszu, z wierzchu chrupiąca skórka. Podałam z sałatką (pomidory, ogórki, sałata lodowa).

Published in: on Lipiec 8, 2008 at 5:00 pm  3 Komentarze  
Tags: ,

21. Pizza hawajsko-szpinakowa

Zamiast restauracji japońskiej, do której chcieliśmy sie wybrać z mężem z okazji 1 rocznicy ślubu wybraliśmy domowe pielesze (menu restauracji jakoś nie przemówiło do naszych kubków smakowych, może dlatego, że to nowe i niepoznane dania, a nie chcieliśmy ryzykować). Zatem czerwone, słodkie (mniam!) wino Verso i pizza domowej roboty. Z ręka na sercu muszę przyznać, że „na nowym” jeszcze pizzy nie robiłam. Przewertowalam kilka przepisów na ciasto pizzowe i znalazłam to poniżej, trochę zmodyfikowane przeze mnie.

Składniki na ciasto:

– 1 i 1/3 szklanki wody

– 3-4 szklanki mąki pszennej w zależności od konsystencji ciasta

– 2 łyżeczki cukru

– 1 i 1/4 łyżeczki soli

– 2 łyżki oleju/oliwy

– pół łyżeczki proszku do pieczenia

– 2 łyżeczki drożdży instant (oblatałam chyba 8 sklepów i nigdzie nie było świeżych)

Do miski dajemy wszystkie składniki i wyrabiamy 8-10 min. Ciasto powinno odchodzić od rąk i nie lepić się do nich. Przykrywamy ściereczką i czekamy 45 min. Wyrabiamy ponownie i czekamy kolejne 10 min. W czasie kiedy ciasto sobie ładnie rośnie zabieramy się za farsz.

Ja UWIELBIAM szpinak, więc farsz na moją połowę potrzebujemy:

– mrożony szpinak

– 2 jajka

– gałka muszkatołowa

– sól/pieprz do smaku

– 3-4 ząbki czosnku

Rozmrożony szpinak podgrzewamy aż do momentu odparowania wody (farsz nie może być zbyt wodnisty). Dodajemy przyprawy i rozbełtane wcześniej jajka. Mieszamy wszystko bardzo dokładnie i farsz szpinakowy gotowy!

Farsz hawajski (czyli Mężowski):

– kilka plastrów szynki

– 2-3pieczarki

– kilka kawałków zielonej papryki

– 1 cebula

– dwa ząbki czosnku

– trzy plastry ananasa

– koncentrat pomidorowy

I dalej. Wyrośnięte ciasto wykładamy na blachę posmarowaną olejem (trochę przy tym zabawy, bo ciasto się ześlizguje). Smarujemy całość ciasta cienka warstwą koncentratu. Na stronie mężowskiej wykładamy szynkę, pieczarki cienko pokrojone w plastry, paprykę, czosnek, cebulę w plastrach i ananasa pokrojonego na kawałki. Po stronie szpinakowej wykładamy farsz wcześniej przygotowany, ja dodałam też kilka plastrów pieczarek. Wstawiamy do nagrzanego pieca (200-250 st. C) na okres ok 25-30 min. Najważniejsza rzecz żeby ani nie spalić ciasta, ani nie pozwolić by było niedopieczone.

5-10 min. przed końcem pieczenia pizzy posypujemy ja tartym, żółtym serem (np. gouda).

Mąż nie mógł wyjść z zachwytu, ja wreszcie znalazłam smak szpinaku, który pokochałam w ulubionej pizzerii. Ciasto puszyste, ale nie za grube.

PYYYCHA!

przed pieczeniem

pizza

gotowe do konsumpcji

Published in: on Lipiec 8, 2008 at 12:17 pm  4 Komentarze  
Tags: ,

20. Ogórki małosolne

Bardzo dobra przekąska, dodatek do obiadu albo składnik wielu sałatek.

Potrzebujemy:

– 2 kg ogórków

– 2 l wody

– 2 łyżki soli

– kilka kawałków świeżego chrzanu

– główkę czosnku

– koper

– duży słój (mój ma 2 l)

Wodę doprowadzamy do wrzenia, dodajemy soli i dokładnie mieszamy. Pozostawiamy do ostudzenia.

Ogórki dobrze umyć (najlepiej wyszczotkować). Do słoika kolejno wkładamy część kopru, czosnku i chrzanu. Na taką wyściółkę ciasno układamy ogórki. Potem znowu koper, czosnek, chrzan i ogórki. I tak aż do momentu jak wypełnimy cały słój.

Zalewamy przestudzoną wodą i pozostawiamy przez 3-4 dni.

A potem wyciągamy pyszne ogóreczki małosolne.

Pierwszy słój poszedł w dwa dni 🙂

Aby ogórki nie wypływamy na wierzch można obciążyć je np. szklanką albo małym garnuszkiem z wodą.

Uwaga! Podczas kiszenia małosolnych ze słoja może wylać się trochę wody, lepiej zabezpieczyć teren (ja wstawiam słój to głębokiego talerza).

ogórki małosolne

Published in: on Lipiec 8, 2008 at 10:26 am  Comments (1)  
Tags: ,